Wczoraj nie bylo co opisywac bo odgrzac obiad kazdy umie a poza obiadem to urwanie glowy bylo z powodu pracy I stres sie zaczal zwiazany z interview. Juz emocje opadly lekko wiec czas na relaksacje:) pewnie mnie zaskocza w pradze:) mam nadzieje ze nikt nie 'popsuje'wyjazdu:)
Hmmmm jak to zwykle kazdy pyta jak poszla rozmowa ale to nie pytanie do mnie tylko do M M I nieobecnego M bo skad ja mam wiedziec jak to oni sluchali a ja mowilem:)
Co do szalenst w kuchni to dzis szalu nie ma no chyba ze kochajaca osoba bedzie chciala rozpieszczac :) wiec koncze moje greckie klimaty z ryba I ziemniakami hmmmm ciekawe czy grecy znaja fasolowa skoro w greckiej knajpie ja serwuja?:)
Sori za literowki, ciezko pisac z tEl:/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz