Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Stary piernik



Witam pewnie  nie oczekiwanie znowu :) hmmm pierwsze co mi się ciśnie na usta to SYSTEMATYCZNOŚĆ sysTEMATyczność i jeszce sysTeMaTyczNośĆ....

ale własnie po to jest ten bloog żeby mnie jej trochę nauczyć:) 

Dziś jakoś tknięty zbliżającymi się świętami postanowiłem upiec pierniki :) CO prawda mieszkam daleko od Torunia :) ale piernik jak to piernik kojarzy mi się ze świętami no i z walentynkami :) 

Niestety wymyślenie przepisu na piernik przewyższa moje kulinarne zdolności wiec musiałem się posilić taka książką kucharską GOOGLE. Fajna sprawa wpisujecie co chcecie zjeść i wyskakuje przepis :p  Ciekawe kiedy technologia pójdzie do przodu na tyle ze wyskoczy gotowa potrawa ciastka mięsko lub cokolwiek :) 

Przepis zaczerpnąłem ze strony http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl ale nie do końca działał albo to produkty tak się zmieniają bo proporcje które były w przepisie nijak się maiły do stanu faktycznego :)

Więc zaczynamy:) 
Składniki:
-ok 1kg mąki ( w przepisie było 500g ale to było stanowczo za mało)
- miód ok 6 dużych łyżek
- w przepisie był cukier ale dodałem połowe tego co kazali i pierniki były piekielnie słodkie(następnym razem zrezygnuje albo bardzo ograniczę) 10 łyżeczek
-jedno jajko
-2 łyżki sody
-opakowanie przyprawy do piernika
- co tam kto chce do dekorowania (czekoladę, lukier, orzeszki, koraliki cukrowe, landrynki itp:)

Teraz uwaga bo będzie trudno. Do miski wsypujemy 3/4 kg mąki, sodę, przyprawę do pierników, cukier, wbijamy jajko, roztapiamy masło i miód i wlewamy i...... i tyle  mieszamy:) W życiu nie robiłem łatwiejszego ciasta:) nawet kolejność nie jest ważna co do czego dodajemy :)  W trakcie wyrabiania ciasta podsypujemy mąką. 

No i najbrudniejszą część mamy za sobą :) teraz wystarczy rozwałkować ciasto na ok 3 mm. i wycinamy najróżniejsze kształty :) Jak chcemy zrobić coś co ma wyglądać jak witraż to wycinamy w większym kształcie mniejszy i wsypujemy do środka rozkruszone landrynki. Ważne żeby pieczony piernik równo leżał bo rozpuszczony cukier się porozlewa, aha i sypiemy tak więcej z górką w ten otworek. 

Pieczemy kilka min ok 5-7 ale trzeba patrzeć lepiej wyjąć je troszkę za wcześnie niż o chwile za późno bo nawet jak na wierzchu są lekko nie rumiane to spód się już przypalał no przynajmniej mój piekarnik tak działał. Po upieczeniu dekorowanie chyba najprzyjemniejsza cześć szkoda ze jeszcze nie mam dzieci żeby biegały i malowały ze mną :) ale może kiedyś się doczekam :p 
Poniżej moja Nasza radosna twórczość:)  Dodam ze ja pierwszy raz w życiu piekłem takie ciastka :) i nawet wyszło :) 


Zachęcam to spróbowania :) fajnie można spędzić wieczór i coś wyczarować pozdrawiam i już planuję co na obiad ??:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz